Wybierz język
  • Polish
  • English
Menu główne
Start
Szkolenia
FUNdamenty
Szkółki FUNdamentów
Trening mentalny
Coaching indywidualny
Kurs instruktorski
Analiza gry
Czytelnia
Blog
Zgłoszenie on-line
Sklep internetowy
Ebook Book Audio Video
Twój koszyk
Pokaż koszyk
Twój koszyk jest pusty.
Logowanie





Nie pamiętam hasła
Konto? Zarejestruj się!
Przygoda z FUNdamentami
17.08.2017.
Przygoda z FUNdamentami
Refleksje trenerskie Jana Ciepiała
.

 

Każda przygoda zaczyna się w jakimś miejscu i czasie. Czasami trwa krótko,

czasami długo,  a bywa że kiełkuje jak Ziarno, które wyda plon dopiero

w przyszłości…. Moja przygoda z ,,Fundamentami’’ zaczęła się dużo

wcześniej, niż aktywność na warsztatach. W dzieciństwie często i ,,gęsto’’

zwiedzałem ojczyznę uczestnicząc w turniejach rangi ogólnopolskiej

młodzików, kadetów i juniorów. Z seniorami miałem okazję mierzyć się

w lidze oraz na arenie ogólnopolskiej w ramach turniejów ,,kategorii B’’,

które zaszczycała swą obecnością elita i ,,śmietanka’’ ówczesnych salonów

polskiego tenisa stołowego na czele z Lucjanem Błaszczykiem. W trakcie

tych turniejów a także licznych obozów obiło mi się o uszy wiele nazwisk

trenerów. Renomą cieszyli się: Stefan Dryszel, Stanisław Wcisło, Marek

Rzemek, Jarosław Kołodziejczyk, Adam Giersz, Longin Wróbel, Kornel

Kubaczka oraz Jerzy Grycan. Niektórzy z nich prowadzili zgrupowania, w

których miałem okazję uczestniczyć jako młodzik i kadet. W Gdańsku

opiekował się mną Adam Giersz i Jarosław Kołodziejczyk a w Chybiu,

Wiśle i Gorlicach miałem styczność z metodami szkoleniowymi  Kornela

Kubaczki oraz Stanisława Wcisły. Jednak osobą, która najbardziej rozpaliła

moją zawładnięta tenisem stołowym wyobraźnią był Jerzy Grycan.

Byłem zdumiony, że przebywa w Polsce ktoś, kto potrafi władać językiem

chińskim i porwał się z ,,motyką na Azję’’ aby kształtować kunszt trenerski….

Żałowałem wówczas, że nie miałem okazji uczestniczyć w prowadzonych

przez Jerzego Grycana obozach i podpytać o tajniki chińskiego treningu.

 

,,Wilka ciągnie do lasu’’

Okazja do czerpania nauki nadarzyła się kilkanaście lat później, gdy

zaznajomiłem się z lekturą:  Integralny Tenis Stołowy. Przeczytałem ją ,,od

deski do deski’’ a potem znowu i znowu i znowu…. Pochłonęła mnie,

zainspirowała do modyfikacji systemu szkoleniowego ale przede wszystkim

nauczyła pokory. Zrozumiałem jak bardzo się myliłem sądząc, że wiem wiele

o strukturze szkolenia w tenisie stołowym. Istniały wręcz całe obszary/działy

szkolenia (np. trening mentalny), o których nie miałem bladego pojęcia,

a które dziś zaczynają pełnić rolę kluczową w profesjonalnych systemach

szkoleniowych…. Czułem natomiast, że integralny model jest bliski moim

przekonaniom i jeszcze zanim sięgnąłem po lekturę książki wcielałem w

formułę treningu wiele pokrewnych idei. Innymi słowy w rejony integralne

ciągnęło mnie już wcześniej…. Uważam, że ,,silnik integralny’’ nie napędza

tylko i wyłącznie karierę sportową ale zawiera w sobie Model Pewnej Drogi i…

Pewnego Sposobu Myślenia…. To Pomysł na trening i na życie.

 

,,Nie od razu Kraków zbudowano’’

Jeśli pasażer zamierza dotrzeć pociągiem do stolicy, czeka go wiele przystanków

na wielu peronach. Jeśli jest cierpliwy i uważny nie przegapi stacji i dotrze do

celu podróży. Podróż to suma przystanków, podobnie jak film stanowi sekwencję

scen a książka sumę rozdziałów. Co stanowi w takim razie o strukturze

Fundamentów? Moim zdaniem suma kroków, które trzeba uczynić w

odpowiedniej kolejności, aby nauczyć się szkolić w sposób optymalny.

Kolejnym krokiem na drodze do integralnej przygody było uczestnictwo w

warsztatach z cyklu Fundamenty 1, które odbyły się w okolicach Krakowa w

2012 roku. Dotarłem na warsztaty obładowany bagażem mglistych i mylnych

przekonań o formule i jakości chińskiego systemu szkoleniowego. Sądziłem,

że Azjaci zajmują się produkcją automatów/kulturystów, którym jedyną

przewagę nad europejskimi tenisistami stołowymi daje zwiększona objętość

jednostek treningowych. Jurek już podczas pierwszych warsztatów

,,odczarował’’ ten błędny pogląd, który tkwił we mnie zadrą.  Zaimponowała

mi organizacja warsztatów. Wszystko było dopięte na ostatni guzik i poparte

 praktyką. Tematy posegregowane, wyświetlone rzutnikiem a definicje

klarowne oraz spójne. To prawdziwa sztuka omawiać trudne wątki w sposób

precyzyjny, logiczny i Jasny w przeciwieństwie do wielu autorów książek, którzy

leją wodę lub mydlą oczy niejasną terminologią. Sporą satysfakcję  niósł wątek

towarzyski. To fajna sprawa poznać nowych ludzi z ,,branży’’ ping-pongowej

lub spotkać dawnych znajomych i uczestniczyć z nimi w,, giełdzie’’ informacji,

wspomnień, anegdot….  Poczułem, że to miejsce dla mnie i od tej chwili

staram się jak tylko mogę sympatyzować ze środowiskiem integralnym

(choć nie zawsze się udaje) czy to w formie telekonferencji, czy w formie

warsztatów albo powierzając podopiecznych na zgrupowania obozowe….

Głównym celem szkoleń jest zdobywanie wiedzy trenerskiej i rozwój warsztatu

szkoleniowego dlatego dokonam teraz antologii refleksji i spostrzeżeń

dotyczących tych aspektów Fundamentów. Oto garść mych wniosków.

 

System

Dzięki warsztatom zrozumiałem, że szkolenie profesjonalne w tenisie stołowym

musi być wtłoczone w ramy systemu. Trenować każdy może trochę lepiej lub

trochę gorzej…. ale trening spełniający warunki Fundamentów musi być

naukowy, długofalowy, wymierny (jest różnica gdy powiem dziecku - rusz się

a gdy użyję precyzyjnej definicji i powiem - wykonaj krok bing-bu),

skodyfikowany, zaplanowany. System to nie tylko nauka technik,

sposobów pracy nóg lub dopasowywania stylu gry do preferencji

zawodnika (czynniki zwycięskie). System to także kultura porozumiewania się

zawarta w programie Otto Scharmera: U- lab oraz narzędzia służące do

monitorowania programu szkoleniowego: AAR ( After Action Review).

W Fundamentach nie klonuje się chińskiej formuły treningu ale modyfikuje ją

do warunków panujących na polskim gruncie, rozwija, unowocześnia, wzbogaca

nowymi treściami. To nie tylko nauka ale Sztuka i wspaniała zabawa!

 

Hardware i Software                                                                                                                                                    .           Co jest ważniejsze:  komputer, czy programy, które nim zawiadują? Dzisiaj jest

modne słowo  ,,Mapy’’. W ramach Fundamentów 1 poznałem Hardware procesu

szkoleniowego, na który składa się chińska technika gry w tenisa stołowego,

a w ramach Fundamentów 2 oraz 0 uczyłem się jak kierować i zarządzać

Hardware’m. Parafrazując pytanie o Hardware i Software powiem tak: dlaczego

w literaturze tenisa stołowego spotkałem się w przypadku setek, jeśli nie tysięcy

materiałów (książki, artykuły naukowe, filmy) z akcentem na Hardware lecz

z pominięciem Software’u? W moim odczuciu Fundamenty wypełniają tę lukę.

Nie wystarczy wiedza na temat techniki gry w tenisa stołowego. Trzeba poznać

systemy, które zarządzają techniką. Systemy planowania treningu, mapy

budowania motywacji, mapy komponowania treningu mentalnego, mapy

tworzenia zrębów kultury klubowej. Fundamenty w moim odczuciu dbają

zarówno o Hardware jak i Software ucząc jak te sfery uzupełniać.                                                                                                                                                     

 

Pionierstwo                                                                                                                                                                         Z inicjatywy Jurka powstały nowatorskie idee. Zamysł Fundamentów,

telekonferencji, inicjatywa budowania zrębów integralnej sieci sekcji

tenisa stołowego wzorowanych na modelu ,,zielonych’’ organizacji.

Dlatego odmieniam słowo przygoda przez wszystkie przypadki.

Uczestniczenie w pionierskich przedsięwzięciach wzbudza ekscytację….

Każda moneta posiada awers i rewers. Ciemną stronę przecierania

nowatorskich szlaków trafnie zilustrował Charles Duhigg w książce

zatytułowanej: ,, Siła Nawyku’’ na przykładzie zespołu muzycznego OutKast,

który wypromował przebój ,,Hey Ya’’. Eksperci zajmujący się typowaniem

hitów, spece z branży oraz program Hit Song Science: wszyscy byli zgodni,

,,Hey Ya’’ stanie się szlagierem. A tu klapa. Okazało się, że ludzie masowo

przełączali te stacje, które akurat emitowały piosenkę. Wpadała w ucho

ale była nowatorska. Oryginalna aranżacja i nowa perspektywa spowodowały,

że obszary mózgu takie jak kora słuchowa i ciemieniowa buntowały się

szukając  rozpoznawalnych wzorców. Utwór był świetny ale nie brzmiał

znajomo…. Trzeba było czasu aby ludzie przywykli. Dopiero wtedy stał się

hitem…. W moim odczuciu podobnie sprawa ma się z Fundamentami.

Jest to nowatorska propozycja modelu szkoleniowego, który łączy wiele

płaszczyzn i oddziałuje z nowej perspektywy na proces szkoleniowy. Trzeba

czasu aby szersze grono szkoleniowców i zawodników otwarło się na jego

walory. Jeśli awers monety tonie w Blasku, to rewers tkwi w cieniu. Taki

cień towarzyszył niemal każdemu reformatorowi, rewolucjoniście, odkrywcy

lub innowatorowi. W Gobekli Tepe najstarszej kolebce cywilizacji, którą

archeologowie dotychczas odkryli, prawdopodobnie właśnie to symbolizują 

drapieżniki oraz potwory strzegące Rzeźb. W legendach z kolei pojawiają się

opisy smoków strzegących Skarbów. Przypuśćmy, że Rzeźby lub Skarby stanowią

Symbol tego, co Wartościowe. Zastanawiające, że każdej strzeże potwór….

Jeśli Fundamenty są Ziarnem, z którego ma rozkwitnąć Wartościowy Owoc, to

pewnie nie obejdzie się bez cienia i przeszkód, które Czają się w nim?

 

Dharma

Ludzie często porywają się na opisy gejsz, kurtyzan lub Syren nie mając pojęcia

o czym mówią. Trudno zrozumieć pojęcia, które dojrzewały na egzotycznym

gruncie i nie posiadają odpowiedników we współczesnej epoce, kulturze lub

mentalności. Nie jestem pewien, czy spartański hoplita lub japoński ronin

zgodziliby się z tym co prawią o nich dziś nauczyciele w szkołach. A kurtyzany to

pewnie uśmiałyby się po pachy gdyby usłyszały, że były kobietami nieobyczajnymi.

Nie porywam się na definiowanie Dharmy lecz powiem jak kojarzy mi się z

Fundamentami. Niektórzy uważają, że Istotnym aspektem Pojęcia Dharma

jest powiązanie jak największej ilości wymiarów z płaszczyzną praktyki. Jakiś czas

temu odwiedził mnie domokrążca i próbował opchnąć kosztowny zestaw męskich

perfum.                                                                                                                                                                      

– Laski na nie lecą – zapewnił.

– Dorzuć jakąś laskę to kupię zestaw – odpowiedziałem…. To miałoby sens. Dla wielu

ludzi taki sens ma praktyka w powiązaniu z wiedzą. Wielu natomiast wystarczy

wiedza. Wylegują się w łóżku, obżerają i dumają  – jutro Zmienię moje życie.

Na początek pójdę pobiegać do parku lub wybiorę się na rower do lasu. Następnego

dnia budzą się i mówią – wiem co zrobić aby Zmienić swoje życie, więc od jutra zacznę

je  Zmieniać…. W Fundamentach nie istnieje jutro ale Tu i Teraz. Jeśli mam jakiś pomysł,

próbuję realizować  go natychmiast. Szkoda czasu na ględzenie, czcze i jałowe dyskusje.

Fundamenty zrzeszają ludzi czynu. Dla wielu Hindusów Dharma ma związek także ze

szczerością. Zygmunt Freud zwykł mawiać – nie interesują mnie zapewnienia pacjentów

ale ich czyny. To one określają człowieka. Co z tego, że ktoś mówi jak bardzo kocha córkę,

jeśli nie spędza z nią czasu, nie pamięta o jej urodzinach, nie wspiera jej.  Dharma

polega na mówieniu o czymś, myśleniu i działaniu w tym kierunku jednocześnie.

Trener Fundamentów to ktoś dysponujący wiedzą o tenisie stołowym, myślący

poważnie o rozwoju warsztatu i działający w tym kierunku.

 

Wdzięczność                                                                                                                                                  

Pamiętam czasy ,,posuchy’’ na wiedzę o tenisie stołowym. Trudno było o cenną 

literaturę, merytoryczne warsztaty szkoleniowe. Ile miast zjeździłem w poszukiwaniu 

antykwariatów. Czasami trafiał się skarb w postaci wyblakłego magazynu ,,Ping-pong’’…. 

Czułem się jak w epoce PRL-u, gdy brakowało w sklepach towarów, choć był popyt. 

Pamiętam, że postanowiłem zamówić taryfę, gdy Mieczysław Pięta pożyczył mi

reklamówkę z książkami i artykułami o tenisie stołowym. Obawiałem się, że w autobusie 

ktoś mi ją ukradnie. Tak było wiele lat temu a dziś wystarczy włączyć komputer aby 

uczestniczyć w telekonferencji podczas których skrzynka e-mailowa pęka w szwach od

zalewu artykułów, książek, map zawierających cenne informacje. Wystarczy wykonać 

jeden telefon i można uczestniczyć w warsztatach wspólnie z profesjonalnymi 

szkoleniowcami z całej Polski. I właśnie za to jak niewiele trzeba by uczestniczyć w tak 

ciekawym i profesjonalnym przedsięwzięciu jakim są Fundamenty i jak wiele zyskałem

na tym jestem wdzięczny Jurkowi i szkoleniowcom sympatyzującym z  gronem integralnym.

Dzięki!

Jan Ciepiał

 

 

 

 


Dodaj do Ulubionych (43) | Zacytuj ten artykuł na twojej stronie | Odsłon: 429

Bądź pierwszym, komentującym ten artykuł
Komentarz RSS

Napisz Komentarz
  • Proszę utrzymaj temat wiadomości związany z przedmiotem artykułu.
  • Osobiste słowne ataki będą usunięte.
  • Proszę nie używaj komentarzy, by zatkać twoją witrynę. Taki materiał będzie usunięty.
  • Upewnij się zanim klikniesz przycisk 'Wyślij', czy widzisz poprawny kod zabezpieczń chroniący naszą witrynę przed spamem. Jeśli nie, kliknij *Odśwież Stronę* w twojrej przeglądarce.
  • Jeśli nie możesz przesłąćzawartości prawdopodobnie wpisano zły kod bezpieczeństwa.
Imię:
E-mail
WWW
Tytuł:
BBCode:Web AddressEmail AddressBold TextItalic TextUnderlined TextQuoteCodeOpen ListList ItemClose List
Komentarz:



Kod:* Code
Powiadom mnie o komenatrzach

Powered by AkoComment Tweaked Special Edition v.1.4.6
AkoComment © Copyright 2004 by Arthur Konze - www.mamboportal.com
All right reserved