Lekcja tenisa stołowego po mistrzowsku

Garść refleksji trenera Huberta Spychały po warsztatach w Czechowicach- Dziedzicach

Garść refleksji po warsztatach „Jak prowadzić lekcję tenisa stołowego po mistrzowsku”

Chciałem podzielić się doświadczeniem, które zdobyłem podczas warsztatów. Na pierwszy rzut oka dla wielu osób mogą to być treści dobrze znane, jednak gdy się im przyjrzeć z nowej perspektywy, którą zaprezentował Jurek Grycan można się nieźle zaskoczyć.

  1. Proces nauki – czym jest i jak powinien przebiegać aby był optymalny

Pech chciał, że dopiero po studiach odkryłem w sobie prawdziwą pasję do uczenia się nowych rzeczy i uważam, że właśnie ta zdolność człowieka jest jedną z największych darów jaki otrzymał. Na warsztacie dowiedziałem się na co zwracać uwagę podczas uczenia innych, a mianowicie na „cykl Kolba”. W skrócie polega on na tym, że najpierw coś planujemy, potem to robimy, następnie zadajemy sobie pytanie: co wyszło? Co nie wyszło? I na koniec wyciągamy wnioski i wprowadzamy w życie hipotezy, które stworzyliśmy podczas jednego cyklu – eksperymentu, bo tak należy podchodzić do nauki: jeden wielki eksperyment, w którym popełniamy błędy i dzięki temu się uczymy 😊

  1. Formułowanie celów i ich realizacja

Kolejnym odkryciem z warsztatów było prawidłowe formułowanie celów, tak aby były mierzalne i osiągalne podczas jednej jednostki treningowej. Przykładowo gdy uczymy się uchwytu rakietki cel powinien brzmieć mniej więcej tak: „po tym treningu będziesz potrafił trzymać rakietkę po mistrzowsku a więc z ugiętym kciukiem, palcem wskazującym wyprostowanym blisko krawędzi rakietki oraz z pozostałymi palcami zaciśniętymi wokół rączki”. Co to daje? Dobrze sformułowany cel określa nam miejsce, w którym chcemy się znaleźć. Jeśli tego nie zrobimy to efekty naszej pracy będą losowe, a najczęściej żadne.

  1. Sztuka zadawania właściwych pytań

„push & pull” – co można przetłumaczyć jako „wtłaczanie i wyciąganie”, to kolejne odkrycie związane z procesem uczenia się. Niestety nasz system edukacji i nie tylko jest opary na systemie „wtłaczania” wiedzy, głownie w formie nudnych wykładów. Wiedza zdobywana w ten sposób jest nietrwała i niepraktyczna. Kluczem do „wyciągania” wiedzy z ucznia jest słowo „jak?” jednak używanie go w sposób właściwy wcale nie jest takie łatwe. Trzeba się nieźle nagimnastykować, żeby za pomocą prostego „jak?” wyciągnąć od ucznia praktyczną dla niego wiedzę. Przykład: „jak trzymać poprawnie rakietkę?” może zwyczajnie nie wystarczyć, jednak gdy doprecyzujemy „a jak kciuk?” lub „a jak pozostałe palce?”, uczeń zaczyna zwracać uwagę na szczegóły, o które nam chodzi.

  1. Model demonstracji – czyli jak dobrze pokazywać technikę

Jurek zademonstrował pokaz skoku w dal z miejsca. Powiedział: „skok w dal z miejsca wygląda tak” i bez słów wykonał skok w dal, najpierw przodem do trenerów, potem bokiem i na końcu tyłem. Dopiero później opisał za pomocą słów, to co zobaczyliśmy. Z ogromnym zdziwieniem odkryłem, że najpierw ten pokaz bez słów a potem opis wryły mi się mocno w pamięć. Niby banał ale po tym doświadczeniu stwierdzam, że taka demonstracja z późniejszym opisem ma ogromną moc w nauczaniu. W tej chwili jestem już po kilku treningach ze stosowaniem takiego typu pokazu i efekty są znacząco lepsze.

Na szkoleniu była jeszcze masa innych rzeczy, które wywarły trwały efekt na moją obecną pracę i mój warsztat trenerski z czego jestem ogromnie zadowolony i za co jestem bardzo wdzięczny Jurkowi. Dziękuję jeszcze raz wszystkim za super weekend i zachęcam gorąco każdego do wzięcia udziału w szkoleniach Jurka Grycana 😊

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Brak komentarzy