Szkolenie dla trenerów. Trening taktyczny w tenisie stołowym

Cele szkolenia. Po szkoleniu będziesz dysponował poszerzoną i pogłębioną podstawową wiedzą, umiejętnościami i kompetencjami społecznymi potrzebnymi do zaplanowania, realizacji oraz weryfikowania rocznego cyklu treningu taktycznego w tenisie stołowym dla dzieci i młodzieży. 

Program szkolenia. Program szkolenia trenerów „FUNdamenty 5” został oparty na koncepcji treningu taktycznego w tenisie stołowym opisanej w książce „Integralny Tenis Stołowy. Jak sport może zmienić Twój świat na dużo lepsze miejsce do życia”. Program wykorzystuje wieloletnie (prawie 50-letnie) doświadczenie autora, stałe wdrażanie jego założeń w szkoleniu z zawodnikami na różnych etapach szkolenia, w różnych kulturach, przez ostatnich 10 lat na obozach dla dzieci (w ramach praktyki trenerów uczestniczących w programie FUNdamenty), stałe wieloletnie śledzenie światowych opracowań naukowych i profesjonalnych dotyczących treningu taktycznego w tenisie stołowym i sporcie, stałej wieloletniej wymiany międzynarodowej, cotygodniowych telekonferencji itp..

Trzydniowe warsztaty FUNdamenty 5. „Trening taktyczny w tenisie stołowym”, obejmują 20 godzin zajęć i następujące tematy: Wstęp; Zasady taktyczne; Świadomość taktyczna; Typy-style gry w tenisie stołowym: atak topspinowy, atak szybki, obrona podcięciem, kombi atak; Strategie taktyczne: Serw-Atak, Return-Kontratak, Przebicie-Kontratak, Atak-Kontratak, Blok-Kontratak, Podcięcie-Kontratak, Atak przeciw podcięciu; Trening taktyki – metodyka; Trening stylów gry; Planowanie treningu taktycznego; Monitorowanie treningu taktycznego. 

Uwaga! Ta wiedza i umiejętności dotyczące treningu taktycznego  mogą być, obok fizycznego i technicznego, podstawą zdobycia kwalifikacji na poziomie 5PRK przez trenera tenisa stołowego, po planowanym przez władze Polski wprowadzeniu Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji w naszym kraju.

Co powiedzieli uczestnicy dotychczasowych szkoleń?

2017.10.07 FUNdamenty 5 Czechowice-Dziedzice (po drugim dniu):

Marek Chrabąszcz: Dla mnie jako trenera taktyk gry to jest jeden z najważniejszych tematów. Temat ten jest zaniedbany gdziekolwiek w szkoleniu w Polsce. Nigdy nie miałem możliwości poznania tak dokładnie strategii gry, to był temat na który czekałem. Nie zawiodłem się. Poznaję to, dopasowuję do swojej filozofii pingpongowej. Jestem bardzo wdzięczny za te dzisiejsze warsztaty. Wiem, że wyjadę dużo bogatszy, nawet po tym co do tej pory zapisałem. Niektóre rzeczy są mi znane. Będę to jeszcze dalej analizował. Może będę wracał do rzeczy z którymi się nie bardzo zgadzam. Ale z większością co tu wykładasz się zgadzam i jestem tu bardzo zaskoczony.

Karolina Kłaptocz: Zastanawiam się jak wplatać do treningu elementy tych wszystkich taktyk. Nie jest to dla nas wszystko możliwe, bo nie mamy dzieci grających wszystkimi tymi stylami. Natomiast są takie generalne wnioski, że część warto od razu wprowadzać, powoli je wpajać i wzbogacać trening.

Dagmara Sikora: Dla mnie też ogrom wiedzy, z którą się nie spotkałam, oprócz tego, że w książce „Integralny tenis stołowy”. Było wiele ciekawych schematów, które można już teraz wplatać dzieciakom. Dużo też widzę rzeczy zaniedbanych, gdzie można to już dużo wcześnie zrobić, a do tej pory nie wiedziałam o tym. Fajne jest to, że można to tak po kolei usystematyzować. Też mam dużo notatek. Myślę, że jak się to tak prześledzi to można dużo wnieść do treningu. Rozjaśniło nam się i pojawił się pomysł jak różne dzieci mogą grać, do jakiego stylu mają szczególny talent. Mamy nadzieję, że jak im to przedstawimy, to może też im się to spodoba.

Magdalena Milczarek: Ja chciałabym wypowiedzieć się o tych strategiach. W grupie z kolegą mam młodsze dzieci (7-8-latków) i trójkę trochę starszych. Do tej pory nie zastanawialiśmy się kto jakim stylem może grać i teraz trzeba by tym się zająć. I z tym co dzisiaj mieliśmy pokazane, jakie konkretne elementy można grać z daną osobą. To trzeba zacząć z tymi nieco starszymi, bo ci młodsi mają jeszcze trochę czasu.

Tomasz Szary: Jeśli chodzi o naszą grupę treningową, to podczas gry gros punktów które tracą, wynika z niskiej pewności uderzeń, niewymuszonych błędów. Natomiast to ma zapewne jeszcze mniejsze znaczenie, niż pewne trzymanie piłki w stole (czy przebiciem, czy atakiem, czy blokiem) i musi być robione nawet mimo, że niekoniecznie zaprocentuje w grze na punkty. I wydaje mi się, że to jest konieczne, aby metodycznie powstawiać w trening taktyczne fragmenty gry, abyśmy wiedzieli co robimy w każdym tygodniu. Abyśmy mieli jasność w naszym planie nad czym pracujemy, nieco mniej na początku, a więcej w dalszej części sezonu. Aby to wstawić, to musimy przeorganizować cały nasz plan tygodniowy i roczny, co jest absolutnie konieczne. To co robimy w tym sezonie, dużo lepiej niż wcześniej, to świadomość zamachu, kątów, jak łączyć uderzenia, jaki kierunek uderzenia itp. Tu widzimy postęp. Natomiast kolejnym wyzwaniem będzie większy rozwój świadomości taktycznej, niż było to do tej pory.

Jerzy Grycan: Czyli należy całościowo wdrożyć kolejną grupę „zwycięskich czynników” do codziennego treningu.

Marek Chrabąszcz: To jest ważne, bo mając nawet gorszą technikę, a świadomość taktyczną, można wygrywać mecze. Nawet jak się rozwinie świadomość różnorodnego bloku, z różną siłą, w różne miejsca, można od razu poprawić skuteczność gry.

Jerzy Grycan: Myśmy z Tomkiem rozmawiali podczas przerwy o tym, że Waldner i Persson mówili, że od najmłodszych lat mieli „instynkt wygrywania”. Skomentowałem czym według mnie jest ten „instynkt wygrywania”,  jest to wyczucie, intuicja, kiedy w grze zastosować jaką strategię. Nie wierzę, że ten instynkt jest wrodzony, że oni urodzili się tacy. Przypuszczam, że mogli od najmłodszych lat podpatrywać bardzo dobre wzorce. W Szwecji w tamtym czasie byli mistrzowie świata: Bengtsson, Johansson, Alser. Waldner miał starszego brata, który był w kadrze, w klubie był na przykład inny talent o kilka lat starszy Appelgren. Leszek Kucharski, uważany za dobrego taktyka mówi, że „wyssał to z mlekiem matki”. Prawda jest taka, że cała jego rodzina zajmowała się tenisem stołowym. Mama zabierała go na zawody, gdy jeszcze nie umiał chodzić. W pingponga świetnie grał jego starszy brat Zbigniew. Mama grała. Tata sędziował. I mały Leszek całe dzieciństwo podpatrywał grę, nawet czy zwłaszcza nieświadomie. W rodzinie Kucharskich przegadano o tenisie stołowym tysiące godzin. Stąd według mnie wzięła się ta „intuicja”, „wrodzony instynkt wygrywania”. Waldner o tym wielokrotnie mówi w swojej książce. W FUNdamentach 1 przekazujemy podstawowe zasady, i wyzwaniem jest, aby trenerzy to dobrze przekazywali dzieciom. W dalszym etapie, w FUNdamentach 2, należy dodać strategie taktyczne. T.Szary: … i można tę ścieżkę skrócić. J.Grycan: Tak.

 

2017.10.08. FUNdamenty 5 Czechowice-Dziedzice (po trzecim dniu):

Marek Chrabąszcz: Jak dla mnie, to są najlepsze Fundamenty. Teraz widzę najpierw F5, F3, F2 i F1. Potwierdziły moją filozofię taktyczną (po części udało mi się usystematyzować) i też w dużym zakresie dające nową wiedzę. Dlatego jestem bardzo zadowolony pod tym kątem i myślę już dalej o nowych ideach. Ja trochę szukam dziury w całym, ale wiem, że mogę sobie pozwolić na jakąś dyskusję. Niektóre sformułowania, które zakładają Chińczycy nie zawsze mnie przekonują. Potwierdzasz to co mówisz grą najlepszych. Pokazywałeś też starsze filmy z lat 80-tych i 90-tych. Pokazywałeś też nowe akcje, ale jak są jakieś wątpliwości, to warto zastanowić się czy są jakieś inne rozwiązania, niż to co robią Chińczycy. Nie tylko trzymać się chińskiej szkoły, bo tak uczą Chińczycy. Ok. Ale jeszcze coś udoskonalać. Szukać nowych rozwiązań. Też niektóre rzeczy pokazywałeś nam wyrywkowo. Przydałoby się zobaczyć też dokładniej w jakiej sytuacji jest dane zagranie. Dlaczego zagrał w to miejsce, i w jakim momencie. Zabrakło mi tu czasami odniesienia do sytuacji, kiedy to grał i jakim momencie. Ale tak ogólnie to bardzo fajne warsztaty. Dla mnie najlepsze. Dziękuję.

Magdalena Milczarek: Ja muszę uzupełnić drugą część, FUNdamenty 2. Usystematyzować sobie to wszystko. Może wtedy wrócę do F5. To jest wszystko bardzo ciekawe. Na etapie, na którym obecnie pracuję to już jest wysoko. Ten warsztat zwiększył mój obraz. Dla mnie wydaje się to być bardzo przydatne, ale na razie nieco mniej dla grupy, z którą aktualnie pracuję.

Karolina Kłaptocz: Jak dla mnie było tu dużo nowych wiadomości. Jest to świetne uzupełnienie F1 i F2. Dzięki temu lepiej będzie można układać ćwiczenia i te w parach i „na wiele piłek”, uwzględniając te poznane tu aspekty. No i myślę, że wpłynie to na plus także u tych młodszych dzieci, u których wiele tych nowych elementów można wprowadzać choćby do gry „na wiele piłek”. FUNdamenty 5  jak najbardziej „na plus”. Dziękuję bardzo.

Tomasz Szary: Ja sobie wypisałem kilka rzeczy, aby mi nie uciekło. To były dla mnie super warsztaty. To były najbardziej intensywne warsztaty na jakich byłem. Wszystko było 100% w sedno. Nie odchodziliśmy od tematów. Nie było pobocznych rozmów nie związanych z tematem głównym. Nawet jak czegoś nie zdążyliśmy zrealizować, to nie wiem czy byłoby to możliwe. Czy było możliwe zrobienie czegoś lepiej jeśli chodzi o taką trafność materiału. Ani przez minutę się nie nudziłem. Bardzo szybko czas minął. To dla mnie też wyznacznik, że były to bardzo dobre warsztaty. Jeśli chodzi o mój klub i zawodników z którymi pracuję, to jest to kolejna cegła do układanki całego treningu. Myślę, że tak jak była u nas rewolucja po warsztacie FUNdamenty 0 (trening fizyczny), choć wydawało nam się, że jest to nieźle robione, a po tych warsztatach okazało się, że musimy całkowicie zmienić strukturę i proporcje treningu fizycznego, i akcentować pewne rzeczy. To była rewolucja, która trwa do teraz, całkiem inaczej pracujemy po tych warsztatach. Teraz spodziewaliśmy się, że będzie u nas kolejna rewolucja po F5 jak poznamy ten materiał. Codzienny nasz trening i „kouczowanie” na zawodach musi przesiąknąć tym materiałem, codzienny trening musi przesiąknąć realizacją zasad taktycznych przez dzieci. Bardzo odkrywcze było dla naszego zespołu jak mieliśmy listę dzieci, mogliśmy zrobić przegląd testów.

Karolina Kłaptocz: To też jest świetne, że dla naszych dzieci odkryliśmy pomysł na nie.

Tomasz Szary: Odkryliśmy, że nawet dla dzieci, które są w połowie F1 lub trochę dalej, możemy rokować, jak obejrzeliśmy kilka przykładów zawodników z najwyższej półki, ich typ-styl gry. Odkrywaliśmy, że ktoś na pewno do danego typu-stylu się nie nadaje, ale mamy pewne hipotezy, i od piątku do dzisiaj wydaje nam się, że mogą być naprawdę trafne, mimo, że jeszcze nie ukończyły programu FUNdamenty 1. Pojawiały nam się pomysły dla różnych dzieci, jakie kolejne techniki powinniśmy wprowadzać na treningu. Myślę, że dzięki FUNdamentom 5 możemy iść częściej bardzo na skróty jeśli chodzi o rozumienie taktyki w porównani do grup, które wcześniej były przez nas szkolone. Na skróty w pozytywnym znaczeniu, że osiągnąć pewne umiejętności wcześniej nie zaniedbując niczego. Cieszę się, że skoro trzech naszych trenerów z naszego klubu uczestniczyło w tym szkoleniu, i w związku z tym ten materiał może dotrzeć do wszystkich naszych grup szkoleniowych. No i bardzo miła atmosfera. Bardzo dobrze mi się współpracowało. Dobre jedzenie. Dziękuję.

Jerzy Grycan: Wyjeżdżam stąd pełen różnych pomysłów. W książce w taktykę włożyłem dużo serca i wieloletnich studiów i pracy. Za tym się kryje mnóstwo moich analiz, tysiące, a ta taktyczna część była zazwyczaj zbywana przez trenerów jako „nie taka ważna część treningu”. I byłem zdziwiony dlaczego to nie trafia do ludzi. Być może ta forma, z pokazaniem wybranych przeze mnie przykładów strategii taktycznych może otworzy oczy na istotę taktyki. Dla mnie ten warsztat był odkrywczy ze względu na te liczne refleksje metodyczne, jak uczyć taktyki, jak przekazywać wiedzę o taktyce. Wiem, że muszę to dalej jeszcze układać. Też dziękuję wszystkim za udział, za atmosferę, za pomoc organizacyjną

Po szkoleniu Tomasz Szary napisał: http://integralnytenisstolowy.com/tomasz-szary-o-fundamentach-5/   pod tym linkiem również znajdują się zdjęcia z tego szkolenia.

 

2018.12.28-30 FUNdamenty 5 w Brzegu Dolnym:

Marek Chrabąszcz: Po module return-kontratak: Najważniejszy jest serwis i odbiór. Jeśli nie ma odbioru, to nie ma akcji. Każde z tych „zagrań” (JG: fragmentów gry) jest bardzo ważne. Niemniej jednak odbiór jest drugim uderzeniem w grze. Jeśli więc tego nie umiemy to nie ma kolejnych uderzeń. Na pewno jest to bardzo ważne uderzenie i chyba ważniejsze niż serwis. Jeśli ktoś umie odbierać to serwis na nic się zda. Po całym szkoleniu: Porównując dwa szkolenie FUNdamenty 5, te sprzed roku (w Czechowicach-Dziedzicach) i te tutaj, to szkolenie jest dla mnie dużo lepsze. Jest lepiej przygotowane (tamto było pierwsze F5 które robiłeś). Tu było wszystko rozłożone „na części pierwsze”, wszystko było dużo lepiej pokazane. Z tego szkolenia wyciągnąłem znacznie więcej, mimo, że tamto było dla mnie też bardzo wartościowe. Cieszę się, że udało się to dopracować. Zadowolony jestem z tego szkolenia.

Leszek Hyżyk: Po module return-kontratak: Twierdzę, że trzeba być przygotowanym do każdego rodzaju serwu. Tak samo do długiego, jak i krótkiego; z różną rotacją; nie tylko dropszot, ale i długie przebicie i flip itp.; trzeba umieć każdy styl odbioru serwu; odbiór jest bardzo ważny;  jeśli nie umiesz odbierać, to akcja się nie zawiąże, nie ma akcji. Po całym szkoleniu: Było to bardzo ciekawe szkolenie. Szczególnie dla mnie poznanie tych 7 punktów (fragmentów gry). Rozdział tych gwiazdek, który rzutuje „jak zaplanować trening”. Wydawało mi się, że lepiej zaczynać od „serw i atak”. Z tego co obcuję z trenerami, którzy nie przeszli tego szkolenia, to właśnie zaczynają „od góry” (od serwu-kontrataku). A tutaj dowiedziałem się, że lepiej zacząć „od dołu” (atak-kontratak, blok-kontratak itp.).

Stanisław Hyżyk: Po tym module odbioru mam dla siebie taką wskazówkę, aby zmusić wszystkie dzieci do gotowości przed każdym odbiorem. Aby odpowiednio wcześnie przed odbiorem już skupić uwagę i wcześniej przewidywać zagranie przeciwnika. To dla mnie by było najważniejsze w tym. Oczywiście, tak jak to już koledzy powiedzieli, ważność odbioru jest bardzo duża w grze. Jeśli chodzi o całe szkolenie, to uświadomiło mnie (i wydaje mi się także wszystkich), że każdy element – fragment gry – jest ważny i zawodnik jest tak dobry jak jego najsłabsza strona. Czyli ogólnie to wszystkie te elementy powinny być na odpowiednio wysokim poziomie, ile to jest możliwe. Można niektóre elementy ukryć, ale na wysokim wyczynie słabości w danym elemencie już się nie ukryje. Te FUNdamenty 1, 2 są niezmiernie ważne, aby każdy element był dopracowany tak jak trzeba. Dziękuję.

Małgorzata Dudzińska: Jeśli chodzi o serw – odbiór, to zgadzam się z poprzednikami. Mając serwis, ale nie mając odbioru, to nie ma dalszej gry. Więc odbiór jest istotną sprawą. Jak zresztą każdy pozostały element jest ważny i trudno byłoby tu wybierać, który z nich jest najważniejszy. Na treningach trzeba się skupić, aby uczyć „od dołu”. W swoim treningu uczyłam właśnie „od dołu”. Bardzo się cieszę, że mogłam być na tym szkoleniu. Strasznie ubolewam, że nie byłam na FUNdamentach 2, ale niestety termin mi nie odpowiadał. Mam nadzieję, że w jakimś niedługim czasie będą i skorzystam z tego szkolenia. Stąd wyjeżdżam bardzo zmotywowana do dalszego działania, do dalszej pracy i poszukiwania różnych rozwiązań, także tam gdzie są trudności. Będę szukać różnych rozwiązać, aby sobie to udoskonalić. Na pewno będę chciała się dalej szkolić i kształcić, bo to jest coś bardzo pożytecznego jeśli chcemy stworzyć bazę taką z prawdziwego zdarzenia. Dziękuję bardzo.

Joanna Piątek: Ja myślę, że powinnam pracować, tak jak mówiłam po poprzednim module, nad świadomością gry. Moje dzieci, z którymi pracuję, dopiero uczą się podstaw-podstaw gry i tego sportu. Jeśli chodzi o serwis-atak i return-kontratak to jest duża nieprzewidywalność. O ile w innych elementach jest dużo bardziej ograniczona ilość możliwości rozgrywania, to ilość możliwych serwów, kreatywność może być bardzo duża. Ze swoimi dziećmi musimy pracować nad świadomością taktyczną. Też ważne co omawialiśmy jako różnorodność stylów. Jeśli ich nie będzie, to nie będzie mowy o strategiach gry. Jak możemy nauczyć się grać na obronę, jeśli nie mamy obrońcy. Trzeba umieć go znaleźć, nakierować go odpowiednio, aby wyróżniał się w sposób pozytywny. Fajnie, że mamy to wszystko tak rozpisane. Wiem, że duży nacisk trzeba kłaść na pierwsze cztery piłki. I dążyć do tego, żeby u zawodnika nie było wyraźnej „dziury”, takiego „martwego punktu”. Wyjeżdżam tak samo jak Małgorzata z motywacją i energią do dalszej pracy i dalszego działania, i ze świadomością, że jedne sprawy wynikają z drugich. Dzięki.

Anna Wnęk: Jeśli chodzi o odbiór to jest to najtrudniejszy element do trenowania. To wydaje się być oczywiste. Dlatego w interesie trenera jest to, aby w grupie treningowej byli zawodnicy z różnymi serwisami. Tak, aby zawodnicy mogli trenować odbiory tych różnych serwisów i doskonalić wszystkich zawodników. Jeśli chodzi o refleksję po całym szkoleniu, to bardzo Ci dziękuję Jurku. Mam motywację do dalszej pracy nad sobą, mimo różnych osobistych problemów, taki kurs to jest duże wyzwanie, aby móc się skupić na pracy i na treningu. Myślę sobie teraz, że praca trenera to zawód na całe życie, bo jest taki kreatywny i piękny, piękna też dyscyplina, bez względu na to na jakim etapie życia jesteśmy, to jest też piękna perspektywa. Bardzo dziękuję. Aha, jeszcze miałam taką refleksję na temat taktyki, co powinniśmy wprowadzać od początku procesu treningowego. Nawet gdy jeszcze nie ma elementów gry na punkty, aby przy nauczaniu dzieci techniki, uczyć ich od razu refleksji typu, dlaczego piłka weszła lub nie weszła, aby taki nawyk myślenia wprowadzać, przypominać im podczas zbiórki.

Bogdan Pakuła: Jeśli chodzi o odbiór to będę chciał wprowadzić i zaznaczyć rozwój świadomości jak ważny jest ten element. Widzę, że często się gra bardzo niedbale i ta „bylejakość” powoduje, że 3 piłka jest zbijana, albo w ogóle nie dochodzi do ataku 3 piłki. Należy rozwijać świadomość jak ważne jest odczytywanie rotacji. Z młodymi zawodnikami potrzeba setek godzin treningowych, aby zaczęli dostrzegać te niuanse. Dlatego należy robić treningi serwisu i odbioru, bo to też jest bardzo zaniedbywane. Odnośnie całego szkolenia, myślę, że poruszyliśmy tak wiele spraw, że trzeba będzie to szkolenie jeszcze powtórzyć. Na pewno się pojawię na kolejnych F5. Każdy z elementów chciałbym jeszcze powtórzyć, aby ta wiedza się ugruntowała. Ważne jest aby wiedzieć jak budować proporcje poszczególnych elementów w zależności od stylu gry. Na F2 budowaliśmy plan roczny, ale nie mówiliśmy za dużo o strategiach taktycznych. Tu uczyliśmy się jak budować taktykę pod kątem każdego zawodnika i typu przeciwnika. Chcę zadbać aby moi zawodnicy, z którymi pracuję, nie grali byle czego, aby rozwijali swoją świadomość taktyczną. Żeby wiedzieć jak grać przeciwko różnym stylom i szukać własnego sposobu gry przeciwko każdemu przeciwnikowi. A jednocześnie na treningu upewnić się aby niczego ważnego nie pominąć i niczego nie robić zbyt dużo. Zaplanować każdy element odpowiednio w skali roku. Dziękuję bardzo za świetne szkolenie.

Piotr Lewicki: Jeśli chodzi o ostatnią część, czyli odbiór-kontratak, to myślę, że bez drugiej piłki, bez odbioru nie ma gry. Jest to bardzo istotna rzecz. To można połączyć na treningu z serwisem-atakiem. Razem to ćwiczyć, aby wzajemnie podnosić sobie poprzeczkę. Natomiast jeśli chodzi o całość, to myślę, że to szkolenie było bardzo dobrym uzupełnieniem FUNdamentów 2. Bardzo podoba mi się to rozbicie na poszczególne elementy gry. Te statystyki które pozwalają ocenić co zawodnik potrafi, gdzie ma braki. Jak się umie robić szybką analizę, to i przy „kouczowaniu” może być też przydatne. Podobała mi się, bardzo pożyteczna praca przy tych wszystkich filmach. Rozbicie gry całej czołówki świata na te elementy pod tym właśnie kątem, i ich analiza. To mi się bardzo podobało. Uważam, że bardzo dużo wyniosłem z tego szkolenia. Dziękuję bardzo.

Zbigniew Grześlak: Ja chcę Wam każdemu z osobna podziękować za to szkolenie. Zwłaszcza Tobie Jurek. Myślę, że ludzie otwarci i odważni są w stanie zmienić przyszłość tenisa stołowego w Polsce. No i mam nadzieję, że wszyscy mamy takie same zamiary. Jeśli chodzi o szkolenie, to zostało poruszonych wiele ciekawych i precyzyjnych rzeczy – szkolenie w poszczególnych stylach gry, jak rozwijać różne style gry w grupie. Kolejną rzeczą dla mnie wartościową to analiza gry, statystyka, która daje nam gotowy obraz gry zawodnika, patrząc na jego silne i słabe strony, i wiedzę na czym skupić uwagę w szkoleniu. Z czym wyjeżdżam? Wyjeżdżam z poczuciem zrobienia kolejnego małego kroku w swojej pracy szkoleniowej za co strasznie dziękuję.

Hubert Spychała: Myślę, że podsumowując ten ostatni moduł, return-kontratak, to moja refleksja jest taka, że odbiór jest zdefiniowany przez styl gry. I tak właściwie cała technika, to przypomnienie z FUNdamentów 2, też jest dostosowana do stylu gry. Natomiast podsumowując całość FUNdamenty 5, to myślę, że szkolenie różnych stylów gry jest w moim interesie. Jeśli to robię, to robię przysługę całemu polskiemu tenisowi stołowemu. W Polsce dominuje mit, jak mówiłeś Jurek, że nie jesteśmy w stanie wyszkolić zawodników o różnych stylach na wysokim poziomie, np. kombi-ataku czy piórkowców. W związku z tym nie jesteśmy w stanie rywalizować z zawodnikami o innym stylu jak atak topspinowy. I tu słowem – kluczem jest „dobrze szkolić”. Jest wielu trenerów, którzy „dają czopa” i „mają od razu” obrońcę albo kombi-atak. To jest błąd! To nie ma nic wspólnego z odpowiednią  jakością szkolenia. Kolejna moja refleksja, to rodzi mi się potrzeba takiego forum ogólnopolskiego gdzie dyskutujemy o stylach gry, tak jak tutaj, gdy omawialiśmy poszczególnych swoich zawodników: „co sądzisz, co Ty byś zrobił, gdy zawodnik odsuwa się od stołu lub ma inne problemy itp.”. Pojawiła mi się też taka myśl, dlaczego nie moglibyśmy zrobić corocznej konferencji poświęconej stylom gry. Tak jak wtedy, kiedy Ty Jurek przyjechałeś do Poznania kilka lat temu na takie szkolenie, już nie pamiętam jaki był wtedy temat. (JG: tematem były „Najważniejsze czynniki sukcesu w tenisie stołowym: Struktura, Jakość, Zmienność oraz Dostosowanie się”). Gdyby zrobić konferencję o stylach gry. Może moglibyśmy „nacisnąć” Polski Związek aby to zrobić. I na koniec to co poruszył Zbyszek o tym, że zrobił kolejny krok. Dlatego lubię zasadę Kaizen. Małe kroki są bezpieczniejsze w tym co robimy, bo gdybyśmy się teraz rzucili na wszystkie te style gry, to może stworzylibyśmy kolejny mit, że teraz to zaczęlibyśmy szkolić tylko na przykład obrońcę. Ostrożnie. Małymi krokami. Mamy świadomość, że musi być ten „mały świat” i nie powinniśmy popadać w jakieś skrajności. No i dziękuję Wam, że tu jestem. Te szkolenia dają mi taki impuls, czuję się emocjonalnie pobudzony. Wiedza, którą tu nabyłem i którą wynoszę z tego warsztatu jest bardzo cenna. Dziękuję.

Jerzy Grycan: Też dziękuję Wam wszystkim za to szkolenie, za te 3 dni spędzone razem. Uważnie słucham każdego podsumowania, na każdym warsztacie. To jest podstawa stałego doskonalenia, tego japońskiego „kaizen” czy (w oryginale) chińskiego „gaishan”. Jak rok temu było szkolenie FUNdamenty 5 w Czechowicach-Dziedzicach, to Marek powiedział, że to było dla niego „super szkolenie”, „najlepsze szkolenie FUNdamentów” według Niego. Wtedy pokazywałem wielu najlepszych reprezentantów różnych stylów gry z ostatnich lat, ale też z historii (jak Deng Yaping czy Waldner). Teraz przede wszystkim pokazałem wszystko w oparciu o analizy aktualnie najlepszych zawodników na świecie, wszystkie przełomowe gry z ostatnich 2-3 lat.  Po szkoleniu wyjeżdżam umotywowany do dalszej pracy, dalszego doskonalenia i cieszę się, że to pozytywnie odbieracie. I następne FUNdamenty 5 będą znacząco udoskonalone. Dlatego Wam bardzo dziękuję, bo to stałe udoskonalanie jest możliwe też dzięki Wam. Potrzebne jest doskonalenie całego środowiska, to forum, o którym mówisz Hubert, tak, to bardzo ważne. Dziękuję za wkład każdego w ten warsztat, Markowi za organizację. Wyjeżdżam pełen energii i chęci do dalszej pracy. Dziękuję za te wszystkie nasze rozmowy, ćwiczenia, i mam nadzieję, że to kolejny krok, że to początek, i że będziemy szkolić lepiej i dalej się każdy trener będzie rozwijać. Widzę w każdym z Was profesjonalnego trenera, który racjonalnie i krok po kroku działa będąc na Drodze Mistrzostwa. I tego stałego i wieloletniego dalszego doskonalenia się nam wszystkim życzę.

Uwaga! Każdy kolejny warsztat odbywa się w ustalonym terminie i miejscu po zebraniu się co najmniej 6 nowych osób. Osoby ‘odświeżające’ program są na bieżąco informowane o następnym zaplanowanym szkoleniu. Jeśli masz kilka osób chętnych to daj znać. Zrobimy je u Ciebie w zaproponowanym przez Ciebie miejscu i czasie.

Zapoznaj się z aktualną ofertą szkoleniową:

Szkolenia „FUNdamenty, od marzenia do Mistrzostwa w tenisie stołowym”-oferta

Zdjęcia: Marek Chrabąszcz i Joanna Piątek

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Brak komentarzy