Wypowiedzi trenerów nagrane podczas wywiadów na zakończenie obozu w Jeżewie

 

je¿ewo 3 144

Z czym jesteś po obozie?

 

Trener Andrzej Nadrowski: „Jako trener i dyrektor nabrałem pewności siebie, nagrywałem, obserwowałem, dobrze pracowałem z dziećmi. Zdobyłem szereg cennych doświadczeń, aby uczyć prawidłowych ruchów. Ważna była wymiana myśli z trenerami, dużo nauczyłem się od Tomka, często Ciebie  prosiłem aby skonsultować sprawy techniczne”.

 

Trener Mariusz Cur: „Pokazaliśmy dzieciom, że można szkolić na wysokim poziomie, że trener to jest osoba, która potrafi współpracować. Mam poczucie, że mój warsztat po kolejnym obozie się wzbogaca, uczę się od dzieci cierpliwości. Wyjeżdżam z poczuciem dobrze wykonanego zadania.

 

Trener Paweł Szeliński: „Że nie ma lipy. Gdy jest grupa ludzi zmotywowanych, każdego dnia jest cały czas wysoka jakość, i dzieci to widzą, dlatego wszyscy są zadowoleni”.

 

Jakie widzisz plusy i minusy tego obozu?

 

MC: „Tu było mniej dzieci i więcej czasu na przygotowanie się do zajęć. Dużo było dzieci z FUNdamentów, zrobiliśmy w Jeżewie więcej niż w Międzyzdrojach. Plusem jest praca Tomka Redzimskiego, jego warsztat- trener, który pracuje z zawodnikami z pierwszej 20 ITTF. Cenne były dla nas te nocne rozmowy, konsultacje, zawsze otwarty i skłonny do pomocy. Plusem jest miejsce, zacisze, skłaniające do skupienia się na pracy, super posiłki”

Czego się tu nauczyłeś?

 

PSz: „Że pracuje się nie tylko na treningu, ale też poza treningiem. Tak będę robił – wstępy tematyczne, rozmowy po treningu.”

 

Co ten obóz wniósł do FUNdamentów?

 

AN: „Podziwiam Twoją pracę, systematyczność, taki logiczny ciąg, wnikliwą analizę.

 Moja praca dotychczas wydaje mi się mało systematyczna i mało uporządkowana.

 Materiały, które dostawaliśmy w trakcie szkolenia wykorzystam i te wszystkie informacje będę wykorzystywał w kolejnych latach.”

 

MC: „To ogromna promocja naszego działania, zachwyt rodziców (na przykład ten Pan, który był przez dwa dni, na obozie i przyglądał się), solidna praca nawet gdy była awaria prądu. Praca całego zespołu, 8 osób na trenera.”

 

PSz: „Dla mnie kolejne doświadczenie. Bardzo cenna wymiana doświadczeń, jest kogo się spytać.Zderzyłem się z rzeczywistością, system, który mieliśmy w klubie  nie był dobry. W tym systemie nie ma szansy, aby o czymś zapomnieć, nie ma szans aby nie wyszkolić kompletnego zawodnika.”

Dlaczego FUNdamenty?

 

AN: „Fundament to podstawa każdego budynku, aby dziecko się rozwijało, to musi mieć silne podstawy (fundament). My właśnie uczymy dzieci solidnych podstaw. Uważam, że to jest super program, najlepszy program jaki w życiu widziałem to jest w 100% to, czego ja oczekiwałem, wszystko jest tu poukładane.”

 

A gdybyś miał jednym zdaniem wyjaśnić ludziom, którzy nie mają pojęcia o tym co robimy, to co powiesz?

 

AN: „Tu jest kawał solidnej roboty, wszystko jest przemyślane, w logicznym ciągu, ja się z takim czymś nigdy nie spotkałem. Staram się różne materiały zbierać, literaturę, po raz pierwszy jest coś, co biorę w rękę i wiem jak po kolei pracować. To jest taka metodyka można powiedzieć perfekcyjna. Po całorocznych warsztatach i cotygodniowych telekonferencjach, obóz jest takim dopełnieniem, mam już teraz pełny obraz. Teraz uczyliśmy się jak to wszystko przelać na dzieci, uwzględniając to, jak dzieci konkretnie reagują, jak wykonują różne zadania. Zmiana ustawienia ręki, tułowia itp., ważne aby dziecko zaczęło to prawidłowo wykonywać.”

 

MC: „Rzetelność i profesjonalizm”

 

PSz: „Profesjonalne podejście. Tak jak w szkole, trzeba przerobić program,  a zawody są sprawdzianem. To ścisły program, na zawodach widać kto jest z FUNdamentów, a kto nie.”

Co dalej z FUNdamentami?

 

AN: Powinniśmy kontynuować, iść dalej za ciosem, coraz więcej ludzi w to wchodzi, coraz większe jest zainteresowanie rodziców. To jest to, czego rodzice oczekują, dzieci są zachwycone, trenerzy też, czyli trzeba to kontynuować i podnosić jeszcze poziom. Mam nadzieję, że to dopiero jest początek naszej drogi, może nam się uda wychować mistrza świata w ramach tego programu.

 

PSz: „W przyszłości chcę przyjechać z dziećmi ze swojej szkółki, którą zamierzam utworzyć.