Cele szkolenia. Po szkoleniu będziesz dysponował poszerzoną i pogłębioną podstawową wiedzą, umiejętnościami i kompetencjami społecznymi potrzebnymi do zaplanowania, realizacji oraz weryfikowania rocznego cyklu treningu fizycznego w tenisie stołowym dla dzieci i młodzieży. 

Program szkolenia. Program szkolenia trenerów „FUNdamenty 0” został oparty na koncepcji treningu fizycznego w tenisie stołowym opisanej w książce „Integralny Tenis Stołowy. Jak sport może zmienić Twój świat na dużo lepsze miejsce do życia”. Program wykorzystuje wieloletnie (prawie 50-letnie) doświadczenie autora, stałe wdrażanie jego założeń w szkoleniu z zawodnikami na różnych etapach szkolenia, w różnych kulturach, przez ostatnie 10 lat w ramach szkoleń dla trenerów (m.in. na obozach dla dzieci w ramach praktyki trenerów uczestniczących w programie FUNdamenty), stałe wieloletnie śledzenie światowych opracowań naukowych i profesjonalnych dotyczących treningu fizycznego w tenisie stołowym i sporcie, stałej wieloletniej wymiany międzynarodowej, cotygodniowych telekonferencji itp..

Trzydniowe warsztaty FUNdamenty 0. „Trening fizyczny w tenisie stołowym”, obejmują 20 godzin zajęć i następujące tematy: Wstęp; Rozgrzewka; Trening świadomości ciała i ruchu; Trening koordynacji i zwinności; Trening szybkości; Trening siły i mocy; Trening wytrzymałości; Trening gibkości; Ćwiczenia końcowe; Planowanie treningu fizycznego; Monitorowanie treningu fizycznego.

Uwaga! Ta wiedza i umiejętności dotyczące treningu fizycznego mogą być, obok taktycznego i technicznego, podstawą zdobycia kwalifikacji na poziomie 5PRK przez trenera tenisa stołowego, po planowanym przez władze Polski wprowadzeniu Zintegrowanego Systemu Kwalifikacji w naszym kraju.

Co powiedzieli uczestnicy dotychczasowych szkoleń?

2015.06.5-7 WARSZTAT W KRAKOWIE

Rafał Utylski:  „Po warsztatach zostaję za wskazówkami w jaki sposób zaplanować trening fizyczny, oczywiście w książce „Integralny tenis stołowy” też są wskazówki, ale teraz bardziej merytorycznie wiem jak to zrobić. Za mało specjalistycznie prowadziłem sam ten trening dla dzieci i dlatego chcę to rozwinąć. Zafascynował mnie ten teatr – aerobik tenisa stołowego, chciałbym stworzyć jakiś program, (może dwa) który byśmy z dzieciakami popróbowali. Teraz potrzebuję trochę czasu żeby poukładać wszystko. Na pewno część ćwiczeń ja sam będę robił dla siebie, żeby potem wprowadzać je dzieciom, sam muszę je umieć pokazać.”

Janusz Friebe: „Myślę, że trzeba dobrze zaplanować te ćwiczenia, które zamierzamy wykonywać, bo bardzo ważne jest, żeby dać dobry przykład, bo dzieci będą podpatrywały jak my pokazujemy. Drugie rozwiązanie to jest, żeby mieć materiały, bo dobrze też jest pokazać audio-video; żeby dzieci wiedziały, że nie tylko trener pokazuje, ale też inni młodzi tenisiści. Fajne te układy przy muzyce i wygląda to atrakcyjnie. Ważne żeby dzieci nauczyły się tych ćwiczeń zanim pojadą na obozy, bo to pewien stres jak nie umieją czegoś.  Dziękuję, że miałem okazję się z Wami spotkać, to nowe doświadczenie”.

Jan Ciepiał: „To niesamowite doświadczenia tak naprawdę i one są na wagę złota. To są te drobne szczegóły do wykorzystania w codziennym treningu. To co mi przychodzi do głowy to to, że kiedyś znowu czytałem książkę po 10 latach i była to dla mnie zupełnie inna książka. I też tak patrzę na Integralny tenis stołowy, z każdym rokiem jak go czytam to dla mnie inna książka, bo trochę dojrzewam i już inaczej patrzę. Tu mi się dzisiaj uświadomiło, że ta książka ma już tyle w sobie, tylko czy już dojrzałem do tego, żeby pewne rzeczy dobrze czytać i wyciągnąć.”.

Magdalena Górowska: „Wykrystalizowało mi się szereg pomysłów na temat treningu fizycznego. Te prezentacje jak inni robią trening fizyczny była dla mnie cenne, rozwinęła moje wyobrażenie. Cieszę się że spotkała się grupa pasjonatów, że rozmawiała o tenisie stołowym na takim poziomie”.

Anna Połeć:  „Moją refleksją końcową jest szukanie prostoty. Zauważam, że różnych dziedzinach ludzie zaczynają wprowadzać dużo takich udziwnień, przyborów, przyrządów, które mają uatrakcyjnić, mają przyciągać klienta, który jest nienasycony (że musisz skakać jak małpa w zoo). Myślę, że tak jest też z dziećmi. Nie powinniśmy im tak nadskakiwać, urozmaicać, za każdy razem nie wiadomo co robić. To nie jest droga. Tak życiowo dochodzę do wniosku, żeby szukać prostoty w tym wszystkim, celowości, żeby nie być taką małpą. Po szkoleniu mam niedosyt, bo to co teraz powiedzieliśmy, to jest wstęp do treningu fizycznego w tenisie stołowym. Oczywiście uporządkowały się fundamenty, podstawy. Każde ćwiczenie można zrobić dobrze i źle (np. powodując ból w późniejszym czasie). Z mojego punktu widzenia to ważne jest żebyśmy każde ćwiczenie umieli prawidłowo zaprezentować, a potem wymagać od dzieci dobrego wykonania”.
JG: „Mam nadzieję, że to dobry początek. Będziemy praktycznie stosować ten trening na obozach i w klubie, i dalej go rozwijać. Jak zrobimy kolejne Fundamenty 0 to każdy z was może je odświeżyć, będą inne, uwzględniające Wasze uwagi. Myślę, że będą zrobione lepiej”.

2016.09.2-4 WARSZTAT W LUBONIU

Hubert Spychała: „Zostaję z energią, motywacją, wizją co można zrobić. Wszystko się poukładało, moje oczekiwania zostały spełnione. Zrozumienie tego co pokazałeś w makrocyklach jest kluczem, nawet jeśli niektórych rzeczy nie przećwiczyliśmy, to mam takie przeświadczenie, że  jesteśmy w stanie to wdrażać, choć  będzie to wymagało praktyki i uczenia się. Sądzę, że po kilku treningach będzie to można robić w miarę płynnie. Oczywiście teraz trzeba zebrać sztab szkoleniowy i ustalić jak to będzie wyglądało w całorocznym planie. Możemy zacząć od okresu przygotowawczego i następnie dokładać. Pojawiają się też nowe tematy np. odnowy biologicznej – ważne by nie dopuścić do przeciążeń. Fascynujące, że tenis stołowy to nie jest tylko odbijanie na sali, to cały styl życia. To jeden z najlepszych sportów.”

Piotr Ciszak: „To jest coś pięknego, duże wyzwanie, jest dużo do zrobienia, miałem taki ogólny zarys a teraz więcej się rozjaśniło. Teraz wyzwaniem jest żeby to wszystko wdrożyć. Przygotowanie fizyczne jest ważnym aspektem Integralnego Tenisa Stołowego. Warsztat jest inspiracją do nauki, do dalszego doskonalenia. Wychodzę z poczuciem, że dużo więcej wiem, że trzeba działać z otwartością, że sam bym chciał aktywnie uczestniczyć w tej fizycznej części treningu. Dużo zależy od trenera, jak się przygotuje i czy się zastanawia. Trzeba dążyć do tego by być coraz lepszym trenerem. Jest coraz więcej tematów, ciągle coś nowego do zrobienia ale to nie przytłacza, raczej nakręca mnie, bo lubię wyzwania, lubię sobie podnosić poprzeczkę. Książka jest dla mnie najważniejsza („Integralny tenis stołowy”) ciągle ją studiuję, ciągle odświeżam jakieś rozdziały, przygotowując się do treningu i myślę, że idzie to w dobrym kierunku.”

Mariusz Pyśk: „Na pewno ten warsztat będzie miał bardzo duży wpływ na szkolenie tegoroczne. Jakie będą skutki to zobaczymy za rok, ale jestem przekonany, że jesteśmy w stanie to robić.  Od nas zależy czy coś wprowadzimy, poprawimy, wyciągniemy wnioski. Tę wiedzę, którą zdobyliśmy, trzeba dopracować. Dotąd robiliśmy różne ćwiczenia ale teraz ten plan będzie istotny, powinniśmy przejść na inny poziom. Podejrzewam, że w tenisie stołowym nikt tego nie robi w Polsce w tak planowy sposób, więc jest wielka szansa zrobienia czegoś więcej. Moja pewność wynika z tego, że jest taki zespół (Joasia, Hubert, Piotr, Patryk, Paweł, Adrianna). Mamy dużo wyzwań, są momenty, że wydaje się, że coś jest łatwo zrobić i takie, że zastanawiamy się, jak jeszcze coś zmieścić w czasie treningu. Chcemy wciąż rozwijać klub i uczyć się od różnych osób np. od fizjoterapeuty, dietetyka, specjalisty, który jest w stanie nam pomóc. Możemy takie osoby zaprosić na jakiś czas (np. na miesiąc) i pewnych rzeczy się od nich nauczyć. Klub powinien też na to pozyskiwać pieniądze, być może na jakąś regenerację, na specjalistę w danej dziedzinie. Na pewno nie jest łatwo zmieścić podczas treningu tych ćwiczeń, to jest wyzwanie organizacyjne. Każdy powinien robić na wysokim poziomie to, w czym  czuje się najlepiej – czy to w treningu fizycznym, taktycznym, ale wszyscy powinniśmy się uczyć wszystkiego. Mimo, że żyjemy w ciągłym napięciu, bardzo dużo pracujemy, to poświęciliśmy ten weekend i teraz jesteśmy na innym poziomie. Dziękuję Jurkowi i wszystkim uczestniczącym w warsztacie. Moja wizja jest wieloletnia i staram się „zarażać” lokalnych trenerów, mam nadzieję, że kiedyś będzie też tak, że finansowo będzie to wyglądało znacznie lepiej. Tenis jest pięknym sportem i mimo, że życie jest trudne, to tenis stołowy może się kiedyś okazać przygodą całego życia. Organizacyjnie to w dużej mierze zasługa Jurka, poukładanie tego w mapkach robi  duże wrażenie, wysoki poziom.

Mariusz Cur: „Bardzo się cieszę, że przyjechałem do was, bo od dwóch lat mniej aktywnie współpracowałem, ale nie wycofuję się z niczego, dla mnie ten warsztat jest dopełnieniem FUNdamentów 2.  Dotyczy problemów, które zgłaszają sami zawodnicy (np. problem przykurczów, obserwacja tętna) a te tematy są mniej poruszane. Najbardziej zapamiętujesz to co sam sobie ułożysz w głowie – ćwiczenia dotyczące mocy, gibkości, szybkości. Myślę, że trening fizyczny należy traktować bardzo poważnie. Ważna jest też intuicja trenera by zapobiegać różnym kontuzjom, do każdego zawodnika musimy podejść indywidualnie. Musimy z nimi rozmawiać, bo tak naprawdę jeżeli zawodnik zaniedba rozciąganie, to trudno to skontrolować, ale pomocne może się okazać monitorowanie treningu fizycznego poprzez dzienniczek treningowy (wiele dowiedzieliśmy się dzięki dzienniczkowi Lucka Błaszczyka). Wychodzę z dużym zasobem wiedzy w zakresie planistyki, zaskoczył mnie rozwój FUNdamentów jeśli chodzi o planowanie. Jestem zadowolony, że tutaj przyjechałem, myślę, że jest to duży zastrzyk wiedzy. Ważne jest to że „nasze statki płyną w tym samym kierunku”.    

Patryk Sawicki: „Cieszę się, że udało mi się dotrzeć na te warsztaty, zdobyłem dużą dawkę wiedzy, którą chciałbym przełożyć na praktykę. Zwłaszcza w grupie starszej to zacznę wprowadzać, żeby lepiej przygotować zawodników do sezonu, bo dopiero startujemy. Chciałbym nawiązać kontakt z bardziej doświadczonymi trenerami FUNdamentów 2 żeby w połączeniu z tym treningiem fizycznym osiągnąć lepsze rezultaty. Na pewno jest to też Inspiracja dla pracy nad sobą, do rozwijania, żeby więcej czasu przesiedzieć nad książką „Integralny tenis stołowy” i materiałami, które nam wysyłasz. Trochę analizy trzeba zrobić ale jeśli będzie to robione regularnie i z pasją (a jestem pasjonatem tenisa stołowego) to myślę, że wspólnie możemy osiągnąć coś fajnego – dziękuję.”

Joanna Drygas: „Chciałam bardzo podziękować za możliwość udziału w tych warsztatach, to jest fajne, że cała grupa trenerów mogła wziąć w tym udział. Dzięki temu możemy omówić wspólnie i przemyśleć co będzie się działo na treningu, co możemy wdrożyć. Szkoda, że jest na to wszystko tak mało czasu, doba jest za krótka. Chciałabym sobie rozpisać różne pomysły w formie mapek (np. tor przeszkód, np. kontakt z fizjoterapeutą) i najchętniej bym już działała.”

Jerzy Grycan: „Dla mnie też był to super warsztat, super refleksja i mobilizacja wewnętrzna. Bardzo się cieszę, że zaprosiliście mnie tutaj, bo to jest okazja do takiej wytężonej pracy. Też jestem pełen różnych pomysłów, wszystko to układam. Jak słucham waszych refleksji to jestem podbudowany waszą chęcią i motywacją. Wiem, że jak się rozjedziemy to będę natychmiast szukał, pracował, mnie to mobilizuje, bo też jestem pasjonatem. Z wami jest taka fajna energia. Najważniejsi są ludzie, tu zebrała się grupa osób myślących w tym samym kierunku, to jest imponujące. Wy tym żyjecie i zastanawiacie się co jeszcze zrobić. Myślę jak wykorzystać lepiej możliwości, które daje technologia np. częstsze wykorzystanie funkcji „udostępnianie ekranu” podczas telekonferencji.”
Warsztat w Luboniu „Trening fizyczny w tenisie stołowym”:
http://integralnytenisstolowy.com/warsztat-w-luboniu-trening-fizyczny-w-tenisie-stolowym/

2016.10.14-16 WARSZTAT W CZECHOWICACH-DZIEDZICACH

Marek Kądziela: „Zostaję z wieloma informacjami, muszę sobie je poukładać w głowie, żeby zbudować plan. Mając tyle cennych informacji, które tutaj dostałem, mogę spokojnie się zabrać za planowanie”.

Tomasz Szary: „Ja jestem zaskoczony, ogrom wiedzy, że wszystko można robić lepiej inaczej F1, F2. Tak mi się wydawało, że jestem fachowcem i niekoniecznie trening fizyczny, może to będzie trochę wypełnienie, a tu kolejne takie przytłoczenie ogromem wiedzy, którą trzeba będzie jeszcze przepracować, żeby na obozie trening był chociaż zbliżony do tego jaki byśmy sobie życzyli. Może F2 lepiej trenowały, ale to bardzo odbiega od tego co tutaj zaprezentowałeś. Wniosek: przerobić, przepracować, poprawić błędy. JG: Czyli nie żałujesz?  TS: Będę polecał i nawet żałuję, że tak późno są te FUNdamenty 0”.

Dagmara Sikora: „Dla mnie ogrom wiedzy. Miałam dużo wątpliwości, były jakieś elementy pracy, ale to co tutaj zobaczyliśmy, to opracowanie planu dla każdego dziecka, teraz dużo łatwiej będzie się pracować. Jak każde dziecko przetestujemy, jak będzie wiedziało i raz się porządnie nauczy, to efekty będą widoczne, bo tego brakuje. Mam grupy 4 razy w tygodniu, to 15-20 minut mogę poświęcić na trening fizyczny”.
JG: „Dziękuję Ci Dagmara, mam taką refleksję, że to jest ważne ogniwo. Również jak poszerzamy grupę która uczestniczyła w różnych częściach programu, to inaczej też będziemy rozmawiać na obozach. To może podnieść jakość tego co na obozach robimy. Narzędziem do pogłębiania tego tematu są telekonferencje, co nie zdążymy tutaj omówić to będziemy kontynuować w ramach organizowania siebie wzajemnie. Jak będziemy wychwytywać różne problemy i o nich rozmawiać, to taka jest istota telekonferencji. Nie ma dzisiaj z nami

Karoliny Kłaptocz, miała jakieś zajęcia, bo jesteśmy na takim etapie, że nie wszyscy mogą zarabiać tylko tenisem stołowym, prawie nikt, i że docelowo to chciałbym żeby było nas coraz więcej. Na ostatnim spotkaniu wychodziło prawie od każdego, że chciałby zarabiać tylko na tenisie stołowym, takie marzenie, intencja. Jak to zrobić, to jest kolejne pytanie. Mam nadzieję, że ten warsztat był kolejnym krokiem, żebyśmy byli jeszcze bardziej kompetentni.”

Tomasz Szary napisał o warsztatach w Czechowicach-Dziedzicach. Trening fizyczny dla tenisistów stołowych. Garść przemyśleń po szkoleniu:
„Zostaję z wieloma cennymi informacjami, które muszę poukładać sobie w głowie, muszę ochłonąć i na spokojnie zacząć budować plan.”
„Jestem zaskoczony. Po FUNdamentach 1 i 2, gdzie uzyskałem wiedzę jak wszystko można robić lepiej, inaczej, wydawało mi się, że trening fizyczny to będzie tylko uzupełnienie, a tu kolejne takie przytłoczenie ogromem wiedzy. Trzeba to przepracować, wiele przerobić, by trening fizyczny był taki, jakiego sobie życzymy”.
„Nie żałuję, że wziąłem udział w tych warsztatach, a może nawet żałuję, że wziąłem udział tak późno.”
„Jak zwykle ogrom wiedzy, którą muszę sobie jeszcze prześledzić, przyswoić. To co zobaczyliśmy tutaj, a to co robiliśmy dotąd, to dwie różne bajki”.
„Jak opracujemy taki plan treningu fizycznego dla każdego dziecka, to dużo łatwiejsza będzie później praca. Jak dzieci nauczą się tych ćwiczeń to będą efekty”.
„Myślę, że jestem w stanie wpleść dodatkowo 15- 20 min. treningu fizycznego w każdy trening tenisa stołowego. Wiem, że dzieci bardzo to lubią, lubią się zmęczyć fizycznie”.
„Myślę, że to jest ważne ogniwo w szkoleniu dzieci. Jeśli poszerzymy grupę trenerów, która brała udział w tym szkoleniu to inaczej będziemy rozmawiać na obozach, możemy podnieść jakość pracy”.
„Narzędziem do pogłębiania tego co robimy na warsztatach są telekonferencje. Są one kontynuacją warsztatów”.
„Myślę, że warsztat jest kolejnym krokiem żebyśmy byli kompetentni w każdym aspekcie treningu i żebyśmy dobrze robili to co robimy”.
„Jeśli chodzi o trening zwinności to mam pewien obraz w głowie i pewną myśl szkoleniową, teraz muszę to poukładać.”
„Imitacja jest uniwersalnym sposobem nie tylko do doskonalenia techniki ale bardzo istotna w treningu fizycznym.”
„Mój wniosek jest taki, że treningu fizycznego powinno być więcej.”
„Teraz widzę, że imitacje, które robimy na co dzień, można robić w różnych wersjach na zwinność, szybkość, wytrzymałość. Robimy na pracę nóg, technikę, ale za mało jest tych akcentów na trening fizyczny.”
„Cała zwinność ukierunkowana dotyczy techniki, to jest też trening techniczny. Zasady dotyczące nauczania zwinności to są zasady nauczania techniki gry.”
„Skoro tenis stołowy uprawia się w sali, to trening fizyczny (ile się da) trzeba prowadzić na zewnątrz np. imitacje można ćwiczyć na boisku.”
„Jeśli ktoś gra atak szybki a ktoś inny atak topspinowy, to dla nich musi być różny trening ukierunkowany, nawet trening ogólny może być zróżnicowany dla różnych osób (np. wytrzymałość dla obrońców)”
„Na obozach robimy testy, widzimy jakie ktoś ma wyniki i od lat mamy informacje, możemy je porównywać, dzięki temu możemy robić lepsze indywidualne plany treningowe dla poszczególnych osób.”
http://integralnytenisstolowy.com/warsztaty-w-czechowicach-dziedzicach/

Uwaga! Każdy kolejny warsztat odbywa się w ustalonym terminie i miejscu po zebraniu się co najmniej 6 nowych osób. Osoby ‘odświeżające’ program są na bieżąco informowane o następnym zaplanowanym szkoleniu. Jeśli masz kilka osób chętnych to daj znać. Zrobimy je u Ciebie w zaproponowanym przez Ciebie miejscu i czasie.

Zapoznaj się z aktualną ofertą szkoleniową:
http://integralnytenisstolowy.com/szkolenia-fundamenty-od-marzenia-do-mistrzostwa-w-tenisie-stolowym-oferta/

Zdjęcia zrobione podczas obozów Integralnego Tenisa Stołowego (L.Dąbrowska)